Po udanym występie w gorzowskim półfinale polscy zawodnicy jechali do Vojens jako jedni z faworytów do zwycięstwa. Jak się okazało, wygrana nie przyszła łatwo. Zawody pierwotnie miały być rozegrane w sobotę, jednakże z uwagi na niesprzyjające warunki atmosferyczne (poważne opady deszczu) zawody przełożono na niedzielę. Dla kibiców była to skądinąd dobra wiadomość, bowiem podczas pięciu rozegranych w sobotę biegów biało- czerwoni nie uzyskali dobrych wyników.
W niedzielę, jak się okazało, wcale nie było łatwiej. Początkowe biegi nie wypadły dla Polaków najlepiej. Być może było to spowodowane mokrym po sobotnich opadach torem, bowiem w połowie zawodów, gdy tor nieco przesechł, wyniki biało- czerwonych wreszcie zaczęły się poprawiać. Polacy w imponujacym stylu odrobili straty, jednakże o ostatecznym zwycięstwie przesądził ostatni, 25 bieg, w którym pewnie triumfował doświadczony Tomasz Gollob.
Gollob był najmocniejszym puktem naszej drużyny- przypieczętował wygraną i zdobył najwięcej, bo 12 punktów (w swoim pierwszym starcie został wykluczony za upadek). Oprócz Tomasza Golloba w polskiej drużynie punkty zdobywali Jarosław Hampel, Janusz Kołodziej, Rune Holta i Adrian Miedziński.
Drugie miejsce w Drużynowym Pucharze Świata zajęli gospodarze - Duńczycy, a trzecie drużyna Szwecji.