Biznesmeni uczestniczyliby w tworzeniu programu zajęć. Ich sugestie oraz propozycje mogłyby się okazać cenne dla studentów, bowiem obecnie jednym z podstawowych zarzutów kierowanych pod adresem szkół wyższych jest rozbieżność pomiędzy oczekiwaniami pracodawców a programem realizowanym przez uniwersytety.
Ministerstwo zakłada również, iż niektóre firmy fundowałyby stypendia dla studentów, a także przewiduje możliwość tworzenia kierunków pod zapotrzebowanie rynku.
Resort szkolnictwa wyższego już ogłosił konkurs na pierwsze projekty.