dodano: 22-09-2007 13:03
źródło: onet.pl
skomentuj wiadomość »
W "Dzienniku Łódzkim" czytamy, furorę wśród klientów osiedlowych sklepików robią powstające w domowych kuchniach według tradycyjnych receptur wypieki babć. Zęby ostrzą sobie na nie nie tylko kupujący, ale też sanepid i skarbówka, które chcą ścigać i surowo karać emerytki.
Domowe szarlotki, makowce i serniki dostarczają do osiedlowych sklepów dorabiające w ten sposób emerytki. Zaprzyjaźnieni sklepikarze nie pobierają od nich prowizji. Cieszą się, że ciasta zapachem i smakiem przyciągają klientów, którzy przy okazji kupują też inne artykuły.
Współpracę z paniami, które pieką domowe ciasta, chętnie nawiązują także herbaciarnie i kawiarnie.Domowe ciasto to przebój jednego ze stoisk cukierniczych w łódzkim Centralu - pisze dziennik. Dostarcza je Elżbieta Jarzębska. Ciastami jej produkcji od lat zajada się rodzina i znajomi, którzy namówili kobietę do działalności na szerszą skalę. Mistrzyni wypieków, aby nie popaść w konflikt z prawem i legalnie sprzedawać smakołyki, założyła niewielką firmę, która z czasem rozrosła się w przedsiębiorstwo. Przeszła przez wymagające kontrole sanepidu, zapoznała się z przepisami księgowymi.
Zobacz także
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...
dodaj własny komentarz!Serwis DobreWiadomosci.org nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.