Uczniowie nie będą już ćwiczyć zakładania masek przeciwgazowych, strzelania, być może nie będzie trzeba już wkuwać znaczenia poszczególnych alarmów czy rodzajów broni chemicznych - 'pe-o' staje się przeszłością, a w jego miejsce pojawi się edukacja dla bezpieczeństwa.
Zdaniem rzecznika MEN przysposobienie obronne przestało się sprawdzać w obecnych czasach. Zamiast przygotowania młodzieży na wypadek wojny ministerstwo zamierza skoncentrować się na współczesnych realiach i przekazać gimnazjalistom oraz licealistom zasady zachowania na wypadek pożaru, ataku terrorystycznego, wypadku drogowego.