dodano: 05-05-2008 04:59
źródło: gazetalubuska.pl
skomentuj wiadomość »
Michał Gmiński ma tylko dziesięć lat. Gdy na jego trzech kolegów zawalił się piach, popędził rowerem do wsi po ratunek. - Każdy by tak zrobił - mówi.
Wczoraj od mieszkańców Kamienia Wielkiego dostał rower.
Wczoraj na przysiędze strażaków młodzieżowców nawet nie miał munduru. Tylko on, bo tak małych rozmiarów nie szyją. - Przyjęliśmy go rok wcześniej, za bohaterstwo. Mały człowiek, ale duchem mężczyzna - mówił wczoraj Zygmunt Marciniak, prezes ochotników z Kamienia Wielkiego. Przyrzekało 12, a tylko najmłodszy Michał się nie pomylił i pociągnął długie zdanie przysięgi. Opanowany, jak wtedy, 12 marca.
Zobacz także
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy...
dodaj własny komentarz!Serwis DobreWiadomosci.org nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.