Szczecin: stoczniowcy remontują "Titanica"
dodano: 13-11-2007 16:14
źródło: onet.pl
czytana: 9 razy
skomentuj wiadomość »
Zobacz także
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy... dodaj własny komentarz!
źródło: onet.pl
czytana: 9 razy
skomentuj wiadomość »
Rosyjski statek naukowy, z którego robiono podwodne zdjęcia spoczywającego na dnie Atlantyku "Titanica" na potrzeby filmu reżyserowanego przez Jamesa Camerona, przechodzi remont w szczecińskiej Stoczni Remontowej "Gryfia".
Jak powiedział menedżer stoczni odpowiadający za kontrakty z rynku wschodniego (b. kraje bloku wschodniego - PAP) Józef Kaczanowski jednostka nosząca nazwę "Akademik Mścisław Kiełdysz" przejdzie "standardowy remont dokowy".
Statek, który stoi w suchym doku, ma być m.in. pomalowany, część nawodna i podwodna zostanie poddana konserwacji, planowany jest także przegląd sterów i innych urządzeń nawigacyjnych.- To prawdziwy pływający hotel. Ma ponad 122 metry długości, mnóstwo kajut i na wyposażeniu dwa batyskafy MIR1 i MIR2- mówi Kaczanowski. W każdym z nich mieści się trzyosobowa załoga. Urządzenia te pozwalają zejść pod wodę na głębokość 6 km.
Statek, który stoi w suchym doku, ma być m.in. pomalowany, część nawodna i podwodna zostanie poddana konserwacji, planowany jest także przegląd sterów i innych urządzeń nawigacyjnych.- To prawdziwy pływający hotel. Ma ponad 122 metry długości, mnóstwo kajut i na wyposażeniu dwa batyskafy MIR1 i MIR2- mówi Kaczanowski. W każdym z nich mieści się trzyosobowa załoga. Urządzenia te pozwalają zejść pod wodę na głębokość 6 km.
Żródło pod adresem: http://wiadomosci.onet.pl/1640313,11,1,1,item.html
| Dodaj do |
Zobacz także
- Amiga ciągle żywa dzięki joystickowi Speed-Link
- Będzie można oglądać "Żywot Briana"
- To ptak? To samolot? Nie, to 94-latka na spadochronie...
- Rozstrzygnięto konkurs na "ciocię z Pcimia"
- Ksiądz przebrał się za pijaka, żeby sprawdzić wiernych
- Przenośne Atari 7800?
- Zaprojektuj swój własny znaczek pocztowy
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy... dodaj własny komentarz!
Serwis DobreWiadomosci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.


